Opinie

Dziękujemy za wszystkie miłe słowa pod adresem naszej akcji. Cieszymy się, że udało nam się być, dla wielu z Was, katalizatorem zmian. Fakt, że nasze informacje pomogły Wam przejść na wegetarianizm (a niektórym również na weganizm) jest dla nas źródłem ogromnej satysfakcji. Wiemy, że jest wielu ludzi, którzy nie chcą brać udziału w procesie wykorzystywania zwierząt ale wciąż brak im odwagi, a przede wszystkim rzetelnej informacji dotyczącej tego jak powinna wyglądać zdrowa i zbilansowana dieta roślinna. Poniżej publikujemy część wypowiedzi dotychczasowych uczestników programu. Śledź najnowsze komentarze na naszym blogu - tutaj!

Chciałam Wam bardzo podziękować, za pomoc w poszerzeniu spojrzenia, nazwanie rzeczy po imieniu, wiele cennych rad, pomysłów, dzięki Waszej akcji mam zamiar zostać wegetarianką na znacznie dłużej niż 30 dni;)

Ania C.

Zapisałam się na akcję i jestem zachwycona! Można się dowiedzieć bardzo ciekawych rzeczy na temat wegetarianizmu i weganizmu, a także wejść w posiadanie smacznych i zdrowych przepisów kulinarnych. :) Każdy znajdzie coś dla siebie! Z całego serca dziękuję za zorganizowanie akcji.

Marta

Jestem pod wielkim wrażeniem ile wysiłku Państwo włożyli w ten projekt. Zafascynowało mnie wiele ciekawych informacje na przeróżne tematy. Dowiedziałem się interesujących rzeczy na temat zwierząt. A także doszedłem do wniosku że wegetarianizm nie jest nudny. Było wiele ciekawych przepisów na pyszne dania. I na prawdę udało mi się nie jeść przez te wszystkie dni mięsa. Raczej żadnych informacji nie zabrakło. Więcej takich projektów a świat pozna że nie należy jeść mięsa. Dziękuje.

Mateusz

Dziękuję Wam ogromnie!!! Dzięki tej akcji wiele się nauczyłam i mam nadzieję już nigdy nie wrócić do nie-wegetarianizmu ;)

Alicja

Chciałam tylko napisać: AKCJA-REWELACJA! A ciekawostki ze świata zwierzęcego – super, czasem aż szczęka opada, jakie zwierzaki są niesamowite!

Weronika

Do tej pory dieta bardzo mi się podoba :) Czuję, że mam więcej energii i zauważyłam ogólną poprawę wyglądu. Co ciekawe, moje włosy mniej wypadają, czego w ogóle się nie spodziewałam. Codzienne porady były bardzo przydatne, ale najbardziej spodobały mi się ciekawostki dotyczące zwierząt - ich psychiki, emocji oraz zdolności. Znalazłam w nich odpowiedzi na wiele nurtujących mnie pytań.

Andżelika

Przystępując do akcji "Zostań wege na 30 dni" miałem już za sobą roczne doświadczenia z dietą (i nie tylko dietą) wegetariańską. Od niedawna jednak coraz bardziej kusiło mnie wypróbowanie diety wegańskiej, a kiedy dowiedziałem się, że ta akcja może mi w tym pomóc w dość bezpośredni sposób, bez wahania postanowiłem wziąć w niej udział :) Sam nie wiedziałem, jak się do tego zabrać, moja wiedza była bardzo nieusystematyzowana. Codzienne wskazówki, jakie otrzymywałem w mailach, nie tylko pozwoliły mi w zdrowy i bezpieczny sposób przejść na "ścisły" wegetarianizm, ale i zdecydowanie ułatwiły pracę nad przygotowywaniem posiłków, bo nie musiałem spędzać czasu na wyszukiwaniu i wyławianiu wartościowych przepisów z internetu. Miałem niemalże podane wszystko na talerzu ;) Jestem też dużo bogatszy w wiedzę o życiu, funkcjonowaniu, świadomości i duchowości zwierząt, no i nie mam też wątpliwości, że przy diecie roślinnej nie trzeba wcale rezygnować z zamiłowań do uprawiania sportu. Największą satysfakcję chyba sprawia mi to, że mogę teraz z łatwością obalać argumenty, często powtarzające się i niepoparte konkretną wiedzą, używane w dyskusjach na temat diety wegetariańskiej przez zadziwionych i zbulwersowanych niekiedy moim zachowaniem mięsożerców ;) Zdarzało się czasem, że nie każdego dnia byłem w stanie postąpić zgodnie z wszystkimi zaleceniami, jednak doświadczenie zebrane z poprzednich dni akcji pomogło mi w planowaniu diety na bieżąco.
Podsumowując - jestem w pełni usatysfakcjonowany i wdzięczny za pomoc :)
Pozdrawiam :)

Piotr

Ok, ok - przyznaję się bez bicia - jestem wegetarianką od dobrych pięciu lat (w tej chwili mam 20 i jestem na drugim roku studiów na Wojskowej Akademii Technicznej). Ale... Gdy dowiedziałam się o tej całej akcji z miesiącem bez mięsa, pomyślałam, że może to w jakiś sposób urozmaici moje dotychczasowe wege-życie. I się nie zawiodłam. Po pewnym czasie odbieranie Waszych maili po przyjściu z uczelni stało się nałogiem. :) W myślach zadawałam sobie pytanie: "Czym jeszcze mogą zaskoczyć wegetariankę z takim stażem?" Na szczęście człowiek uczy się całe życie i dzięki Wam poszerzyłam nieco swoje horyzonty. Muszę przyznać, że niektórymi Zwierzofaktami zaciekawiłam swoich znajomych, wspominając o nich w zwykłych codziennych rozmowach. Dobrze, że większość przepisów, które podawaliście, nie była pracochłonna. Po powrocie z zajęć najczęściej byłam głodna jak wilk i nie miałam ochoty na marnowanie czasu przy garach. :) Dzięki nowym kulinarnym pomysłom pozbyłam się w kuchni rutyny, która powoli zaczynała mi dokuczać. Poradnik dyskutanta to także strzał w 10! Pamiętam swoje początki i brak akceptacji znajomych, a nawet rodziny. Przez pierwszy rok większość rozmów schodziła na temat mojego żywienia. "To co ty jesz? Trawę?", "Masz kły, to ich używaj.", "Daję 100%, że Panna Soja nabawi się anemii.", itd., itd... Chyba każdy początkujący wegetarianin to przechodził. Zawsze jednak brakowało mi tych kontrargumentów, które w mailach podaliście jak na talerzu. A jeśli chodzi o wege-sportowców - to są żywe przykłady tego, że nasza dieta jest pełnowartościowa. Jestem osobą aktywną i zapracowaną. Jednak nie mam trudności ze skupieniem, nauką czy uprawianiem sportu (tak na marginesie to od kilku lat trenuję boks). Słucham swojego organizmu i wiem, kiedy czego potrzebuje, a to podstawa do tego, żeby cieszyć się doskonałym zdrowiem i życiem.

Paula

Jestem bardzo zadowolona i szkoda że nie ma częściej takich akcji.

Klaudia

Dziękuję za całą akcję, zaangażowanie i cenne wskazówki. Dzięki Wam zaczęłam moją „vege podróż”. (…) Myślę, że to zdanie trafnie podsumowuje całą akcję :-) Świadomość, że dzięki naszej diecie nie uczestniczymy w procesie uprzedmiotawiania i eksploatacji zwierząt daje olbrzymią energię i satysfakcję.
Pozdrawiam i oby do kolejnej akcji.

Marzena

Muszę przyznać, że najzwyczajniej w świecie przyzwyczaiłem się już do tych codziennych wiadomości i coraz ciężej wyobrazić mi sobie poranek bez nich. (…) Z mięsa rezygnować nie musiałem, zrobiłem to już kilka(naście) lat temu, nie mniej jednak Wasze propozycje żywieniowe przypadły mi do gustu i niektóre na pewno częściej pojawią się na talerzu. Jeśli chodzi o informacje (ciekawostki) dotyczące zwierząt, większość z nich, z racji zainteresowań znałem, ale te, o których usłyszałem po raz pierwszy zaciekawiły mnie i za to pierwszy plus. Drugi plus za opisane postaci, ale tutaj proszę jednak o jeszcze więcej, bardzo dobrze się to czyta!!! Kolejny plus za całokształt, podobało mi się Wasze rzetelne podejście do tematu, odnośniki, linki, wiedza, która była dobrze udokumentowana. Widać pracę, którą w to włożyliście, a to się naprawdę ceni. Jeśli chodzi o minusy, to właściwie jest tylko jeden i pojawi się za 10 dni. Nie kończcie tej akcji :)

Bartłomiej

Mój podziw co do Waszego projektu zachwyca mnie od samego początku ! Już od dawna patrzę na mięso z lekkim zdegustowaniem(choć w zasadzie nie wiem czy słowo lekkie jest tu odpowiednim stwierdzeniem, moje zdegustowanie jest ogromne, więc jego masa, o ile można by ją wyznaczyć też pewnie byłaby ogromna), dlatego też z ogromną chęcią przystąpiłam do projektu. I przystąpiłam do niego nie z powodu chęci zrezygnowania z powszechnego, a nawet powszedniego pokarmu ogromnej części współczesnej cywilizacji, jakim jest mięso (już dawno z niego zrezygnowałam), a z chęci zgłębiania swojej wiedzy na temat wegetarianizmu, a także z potrzeby przebywania(nawet takiego czysto wirtualnego) z ludźmi, którym idee wegetarianizmu nie są obce, dla których widok osoby(np. mnie ;)) na uczelni, czy też w parku jedzącej swoją, wcześniej przygotowaną sałatkę, zamiast pożerania obrzydliwego hot-doga, nie byłby czymś dziwnym, śmiesznym i zabawnym. To naprawdę niesamowite uczucie, kiedy ma się świadomość, że są ludzie, którzy myślą podobnie do mnie, którzy, tak jak ja, spędzają czas nad szukaniem wegańskich przepisów, czy też poświęcają się własnym eksperymentom kulinarnym. Jest to dla mnie tak wspaniałe, że wzdycham i uśmiecham się do siebie, kiedy o tym myślę :)

Wzdycham, uśmiecham się, ale też trochę się smucę, że Wasz projekt dobiega końca. To było bardzo wygodne dostawać codziennie porcję świeżych informacji i dodatkowo gotowy przepis na "dania dnia'. Wiele z nich było mi znanych wcześniej, ale nie obyło się bez takich, które były dla mnie nowościami i już teraz na stałe zagościły w moim jadłospisie. Pokłony w tym miejscu, także dla osób prowadzących wegańskie i wegetariańskie blogi kulinarne. Są naprawdę bogatą skarbnicą inspiracji :)

Podsumowując i nie zanudzając już dłużej, projekt cudo, może wzbogaciłabym go troszkę o bardziej szczegółowe wiadomości na temat zdrowia, na temat plusów jakie przynosi nam nie jedzenie mięsa. Za to stawiam ogromny plus za "Zwierzofakty", Krótko, zwięźle i na temat. Kocham takie skoncentrowane ciekawostki dotyczące świata zwierząt.

Sara

Świetna akcja, z bardzo dobrym określeniem „dziennej dawki” nowych wiadomości. Zjadłam co prawda ze dwa kotlety, bo ciężko jest zupełnie oddzielić się spożywczo od życia rodziny, ale o wiele łatwiej przekonywać babcię, ze naprawdę nic mi się nie stanie, z jakimś doradzonym przez was roślinnym zamiennikiem w ręku :) Dzięki!

Agnieszka

Chciałabym podziękować za wspaniałą akcję "Zostań wege na 30 dni". Zapisałam się do niej głównie z ciekawości kulinarnej - chciałam dowiedzieć się jak najwięcej o wegańskim odżywianiu, jadłospisach, ponieważ rozważam przejście na taką dietę na stałe. Nie zawiodłam się, a oprócz kopalni informacji i ciekawych przepisów w codziennych mailach, uzyskałam dodatkowo bezpośrednie odpowiedzi mailowe na nurtujące mnie pytania (żadne nie pozostało bez odpowiedzi!) oraz wspaniałe porady dietetyczne dla mojego skomplikowanego zdrowotnie przypadku, za co raz jeszcze bardzo serdecznie dziękuję! :) Najtrudniejsze jest dla mnie takie komponowanie posiłków, aby nie brakowało w nich żadnych dobroczynnych dla zdrowia witamin czy minerałów, ale dochodzę do wprawy. Mogło pojawić się więcej konkretnych jadłospisów typu "śniadanie / obiad / kolacja", ale te które były okazały się dość inspirujące - po raz pierwszy od lat sięgnęłam po kasze, wypróbowałam przeróżne napoje roślinne, zjadłam parówki sojowe, a w lodówce czeka tofu... Okazuje się, że stosunkowo łatwo o wege i eko żywność - wystarczy chcieć i poszukać! I otworzyć się na nowe smaki :)

Pozostałe tematy poruszane w mailach także okazały się bardzo interesujące i skłoniły mnie do pogłębiania wiedzy, a także dzielenia się nią z bliskimi. Zwierzętami interesuję się od lat, więc wiele informacji nie było dla mnie zaskoczeniem, ale warto sobie przypominać, że wiele z nich to bardzo inteligentne stworzenia.

Na koniec przyznaję, że jeszcze nie przeszłam całkowicie na dietę wegańską - powoli testuję, wprowadzam poszczególne produkty do jadłospisu... Ale na pewno otworzyłam się na nowe sprawy i czuję się jeszcze bardziej zachęcona do wege życia.
Raz jeszcze dziękuję i pozdrawiam ciepło - dziś rano bardzo mi brakowało kolejnego maila... Ciężko będzie się odzwyczaić. :)

Agnieszka

Dziękuję za wsparcie mailowe ... No i muszę napisać, że jeszcze rok temu byłam mięsożerczynią. Karkówka na obiad i na kolację ... Od marca tego roku jadłam już tylko drób. Zapisałam się do programu Zostań wege na 30 dni bez ciśnienia - po prostu jeśli dam radę, to dam, a jak nie to trudno ...  Przez te 30 dni złamałam się dwa razy i zjadłam tuńczyka, a tak poza tym dałam radę. Jestem mało skromna, bo chcę napisać, że jestem z siebie dumna. Chcę trwać w wegetarianizmie. Teraz mięso jakoś mi śmierdzi i mdli mnie na samą myśl, że mogłabym je zjeść.
Dziękuję raz jeszcze i pozdrawiam, życzę wszystkiego dobrego,

Beata, która stała się vege ;)

Na wegetarianizmie jestem już miesiąc, zdecydowałam się w jednej chwili. Zrobiłam to tylko i wyłącznie dla zwierząt. :) Zapisałam się do Państwa akcji, dlatego, że były to moje pierwsze chwile na wegetarianizmie i po prostu bardzo mało wiedziałam na ten temat. Szukałam informacji na ten temat, ale miałam kilka pytań na które nie znałam odpowiedzi, a bardzo chciałam je poznać, (…) od Państwa uzyskałam najwięcej informacji, i za to Państwu dziękuję bo było mi to bardzo potrzebne. :) Spodobały mi się też zwierzofakty. (…) Bardzo się cieszę, że jestem wegetarianką.

Aga

Bardzo dziękuję, za zorganizowanie akcji. moim zdaniem wspaniała myśl i powinno o niej usłyszeć jak najwięcej osób. Ogromny plus za przepisy, były na tyle proste, że większość osób ma w swojej szafce kuchennej potrzebne składniki oraz naprawdę trzeba się postarać żeby się nie udały. przyznam jednak, że dla mnie najważniejsze są porady dotyczące ściśle diety, tzn gdzie znajdę jakie witaminy, dlaczego są potrzebne i w jakiej ilości. ważne są dla mnie też aspekty kosmetyczne, mam trudną cerę, problemy z trądzikiem różowatym oraz słabe włosy. Chciałabym dowiedzieć się jak najwięcej na ten temat. dodatkowo istotne są dane dotyczące odzieży, jestem z małego miasta i ciężko mi szukać np. obuwia. fajnie by było się dowiedzieć gdzie znajdę dobre i nie zbyt drogie kosmetyki wegańskie.

Anna K.

Wegetarianie i weganie stają się coraz większą i poważniejszą grupą konsumentów. O prawach zwierząt dyskutuje się już na największych uniwersytetach świata, nie tylko wśród etyków i filozofów, ale także psychologów. Teraz jest najlepszy czas na zmianę, najlepszy czas na działanie! Edukujmy i dawajmy przykład!

Śledź najnowsze komentarze na temat kampanii na naszym blogu - tutaj!